niedziela, 5 lutego 2017

Nowe idzie.

Kochani,

nie było mnie tutaj przez chwilę. Ale... wszystko ma swoje uzasadnienie.

To jest mój post pożegnalny, choć nie do końca ;)

Od jakiegoś czasu kiełkowała w mojej głowie myśl, że chciałabym zmienić charakter mojego blogowania. Że potrzebuję nowej przestrzeni. I innych możliwości.

Niezłomny granatem to blog, który powstał z potrzeby serca, ale mimo kilku zamieszczonych zdjęć, zachowywałam tutaj względną anonimowość. Teraz jednak przyszedł czas na zmiany. Dojrzałam. I postanowiłam, że chcę być sobą, a nie dziewczyną ukrytą za "granato".

Jeśli więc nadal macie ochotę podczytywać, to co mi w duszy gra zapraszam Was na nową, nadmorską miejscówkę:


Dziękuję Wam za to, że byliście ze mną tutaj. Za każdy komentarz. Każde ciepłe słowo. Dzięki Wam było mi tutaj bardzo dobrze.

Trzymajcie się ciepło
-g.



Ps. Ten post powisi przez 2 tygodnie, później prawdopodobnie blog ukryję. Usuwać nie mam serca. 

Brak komentarzy: